Nie ma nic w umyśle, czego by przedtem nie było w zmysłach

Nie ma nic w umyśle, czego by przedtem nie było w zmysłach

Zmysły. Pozwalają nam poznawać świat, uczyć się, czerpać przyjemności z życia. Wzrok pozwala podziwiać przyrodę, słuch docenić piękno dźwięków, dla smakoszy ważny jest smak i węch, wielu miłych doznań dostarcza nam dotyk.

Antoś jest dzieckiem z niedosłuchem, po zabiegu operacyjnym z powodu zaćmy, karmionym przez gastrostomię. Niestety dotyk też nie jest (a właściwie nie był) dla niego źródłem przyjemności.

Nadwrażliwość dotykowa była i wciąż niestety jest dla nas wielkim problemem. Zmiana pieluszki, codzienne czynności pielęgnacyjne, kąpiel to powód ogromnego stresu dla nas rodziców i wręcz traumatyczne przeżycie dla Antka. Pierwsze tygodnie w domu to ciągły płacz Antosia (nie wiem jak znieśli to sąsiedzi) i narastająca we mnie frustracja, że nie jestem dobrą mamą, że dłużej nie dam rady.

Tak było jeszcze kilka miesięcy temu. Dzięki radom neurologopedy i terapeuty integracji sensorycznej powoli udało się nam odczulić ciało Antosia. Masaże wykonywane wielokrotnie w ciągu dnia (ręką, piłeczką z wypustkami, szorstką gąbką, miękką szczoteczką), zabawy w kocyku (kołysanie w różnych kierunkach, unoszenie i opuszczanie w dół, zawijanie i zabawa w „akuku”) dały świetne rezultaty. Zmiana pieluchy, kąpiel, przebieranie stawały się czymś normalnym a z czasem nawet czymś miłym.

Pozostała ogromna nadwrażliwość strefy oralnej, z którą nieustannie walczymy i mamy nadzieję, że walka ta okaże się dla nas zwycięska. Nadwrażliwość ta nie pozwala Antosiowi na czerpanie przyjemności z jedzenie, na rozkoszowanie się różnorodnością smaków. Ale o jedzeniu napiszę innym razem.

P.S. Nihil est in intellectu, quod non sit prius in sensu (łc.) Nie ma nic w umyśle, czego by przedtem nie było w zmysłach; Arystoteles

 

Franio Słuszczak Poznaj Polub Pomóż
Kliknij i przejdź teraz na stronę Frania »

1 komentarz

  1. mateusz
    12 Lip 2013

    Gwoli ścisłości „Nie ma nic w umyśle, czego by przedtem nie było w zmysłach” Tomasz z Akwinu cytował tylko za Arystotelesem który jest autorem tej maksymy. Zdrówka życzę.