Szybka notka z neurologii

Szybka notka z neurologii

Ciągle tu jesteśmy – już szóstą dobę. Infekcja Antosia zdaje się być wyleczona. Stężenie białka CRP we krwi wraca do normy. W moczu nie ma już glukozy, którą kilka razy wykazały wcześniejsze badania. Nie udało się ustalić dlaczego glukoza znalazła się w moczu, pomimo, że we krwi zawsze była w normie.

Antoś jednak dużo wymiotuje. Prawie po każdym posiłku męczy go intensywny suchy kaszel, krztusi się śliną, która produkuje się w ogromnych ilościach, spienia w czasie odksztuszania i najczęściej znajduje ujście nosem. Akcja z kaszlem może trwać i dwie godziny. Po tak długiej męczarni Antoni jest zlany potem i skrajnie wykończony. Wymioty wyraźnie nasiliły się podczas pobytu w szpitalu.

Antek miewa też napady dużego niepokoju. Nagle budzi się ze snu, krzyczy, zanosi płaczem, mocno zaciska powieki, prostuje się jak strzała, to znów przykurcza. Zachowuje się tak, jakby coś go rozrywało od środka. Nawet kłucie w zabiegowym nie powoduje takiej histerii jak ta. Czasami w ciągu jednej nocy przydarza się to 2 razy. Jeden taki incydent może trwać nawet dwie i pół godziny. Przykro na to patrzeć.

Wczoraj wykonano Antosiowi USG. To co można zaobserwować w takim badaniu wyszło w porządku. Antek zwymiotował w czasie badania w standardowy dla siebie sposób – wszakże miał być przed badaniem nakarmiony. Na wyniku badania znalazła się więc informacja o zaobserwowanych objawach refluksu żołądkowo-przełykowego. Wiadomo – walczymy z tym od dawna.

Jesteśmy szóstą dobę w szpitalu a Antoni ma założony już czwarty wenflon. Porażka. Ma takie słabe żyłki i nic na to nie poradzimy. Wydaje mi się, że kiedyś miał mocniejsze.

Na poniedziałek mamy umówione badanie EEG. Ciekawe czy Antek zaśnie do badania.

Jutro zmienia mnie Agnieszka. Nie wiemy jak długi okaże się pobyt w tym miejscu. Ja w poniedziałek muszę już iść do pracy bo długi weekend się już kończy.

Franio Słuszczak Poznaj Polub Pomóż
Kliknij i przejdź teraz na stronę Frania »

1 komentarz

  1. Marta
    12 maja 2012

    Trzymajcie się… Modlę się za Was i za Antka. Po powrocie odezwijcie się do mnie, proszę.