Krok do przodu, krok do tyłu

Krok do przodu, krok do tyłu

8 lipca, po prawie trzytygodniowym pobycie w szpitalu, powróciliśmy do domu. Zaliczyliśmy dwa szpitale a w nich oddziały pediatryczny i neurologię. Było bardzo ciężko. Szpital opuściliśmy z nowym zestawem leków i w lepszych nastrojach. Ale nie za długo Antek cieszył się lepszym zdrowiem, bo po tygodniu od powrotu znowu wysoko zagorączkował. Tym razem od razu otrzymał antybiotyk. Znowu ruszył koncentrator tlenu. Częściej niż zwykle przydają się także ssak oraz inhalator. I na szczęście jest ciut lepiej. I tak trzymaj Antosiu!

Franio Słuszczak Poznaj Polub Pomóż
Kliknij i przejdź teraz na stronę Frania »

1 komentarz

  1. ewa
    2 Sie 2013

    Witaj Antosiu, mój Mały Przyjacielu!. Cieplutko Cię wspominam i życzę szybkiego powrotu do zdrówka. Moje córeczki – Zosia i Kinga, oraz mąż Sylwek, przesyłają Ci najlepsze życzonka i miliony buziaczków:).Pozdrawiamy równie serdecznie Twoich Rodziców i wspieramy Was cichą modlitwą.

Pozostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.