Franio Słuszczak Poznaj Polub Pomóż
Kliknij i przejdź teraz na stronę Frania »

Witajcie po wakacjach!

Witajcie po wakacjach!

Muszę przyznać, że troszkę zaniedbałem w ostatnim czasie Antosiowe miejsca w Internecie. To chyba taki urok wakacji, bo inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć.  Internauci też chyba wyjechali na wakacje, bo odwiedzających stronę Antosia było jak na lekarstwo. Niedawno pożegnaliśmy wakacje i już widać ożywienie na stronie.

Spieszę donieść co wydarzyło się w ostatnim czasie u Antosia, bo było różnie.

Antek miał lepsze i gorsze okresy.  Po majowym pobycie w szpitalu długo dochodził do siebie. Źle znosił wszelkie wyjścia z domu i podróże po mieście. Był niespokojny, marudny, płaczliwy a kontakt był z nim praktycznie niemożliwy. Dlatego też musieliśmy zawiesić regularną rehabilitację z dojazdami. Wspólnie z lekarzem ustaliliśmy, że najlepiej będzie jak Antoni przez jakiś czas pozostanie w domu i nabierze sił do dalszej – jak by nie było – ciężkiej pracy.

Przeczytaj całość »

Oaza spokoju i bezmiar cierpliwości

Z drobiazgów życiowych wykonanych wielkim sercem powstaje wielkość człowieka

Stefan Wyszyński

Kochamy Cię Sławku!

Wkrótce Dzień Ojca. To chyba najlepsza okazja bym „skrobnęła” słów kilka o moim mężu i tacie Antosia. Na co dzień to właśnie Sławek zajmuje się antosiową stroną, pisze posty, przygotowuje kolorowanki, odpowiada na wszystkie maile itd. Jaki jest Tata Sławek?…

Przeczytaj całość »

Zostawcie mnie w spokoju!

Zostawcie mnie w spokoju!

Dokładnie miesiąc temu – 8 maja – Antek powrócił do domu po ponad tygodniowym pobycie w szpitalu. Co wydarzyło się przez ten miesiąc?

Antek zmienił się bardzo i przypomina nam Antosia sprzed roku. Nie ma z nim kontaktu, często płacze i znowu jest bardzo wrażliwy na dotyk. Tak jak wcześniej najbardziej wrażliwa jest Antosiowa głowa i twarz. Było już tak, że można było go głaskać po włoskach i po twarzy a w tej chwili niesamowicie go to denerwuje.

Antek zachowuje się tak, jakby chciał wykrzyczeć „Zostawcie mnie w spokoju!”. Najlepiej czuje się w swoim łóżeczku i u rodziców na kolanach. Wszelkie drgania, spacer, jazda w wózku, samochodem czy tramwajem jest dla niego i dla nas jakimś koszmarem. Antek wtedy jęczy, krzyczy i rzuca się – żadna przyjemność, tylko stres dla każdego.

Przeczytaj całość »

Wracamy do siebie

Wracamy do siebie

We wtorek Antoś z mamą wrócili do domu. Infekcja została wyleczona. Z każdym dniem z Antosiem jest coraz lepiej i powolutku wraca do takiego stanu, jaki pamiętamy sprzed wizyty w szpitalu. W piątek Antek odwiedził Panią protetyk słuchu i ma teraz nowe wkładki do swoich aparatów słuchowych. Wczoraj wieczorem wybraliśmy się nawet na zakupy do centrum handlowego…

Przeczytaj całość »

Szybka notka z neurologii

Szybka notka z neurologii

Ciągle tu jesteśmy – już szóstą dobę. Infekcja Antosia zdaje się być wyleczona. Stężenie białka CRP we krwi wraca do normy. W moczu nie ma już glukozy, którą kilka razy wykazały wcześniejsze badania. Nie udało się ustalić dlaczego glukoza znalazła się w moczu, pomimo, że we krwi zawsze była w normie.

Antoś jednak dużo wymiotuje. Prawie po każdym posiłku męczy go intensywny suchy kaszel, krztusi się śliną, która produkuje się w ogromnych ilościach, spienia w czasie odksztuszania i najczęściej znajduje ujście nosem. Akcja z kaszlem może trwać i dwie godziny. Po tak długiej męczarni Antoni jest zlany potem i skrajnie wykończony. Wymioty wyraźnie nasiliły się podczas pobytu w szpitalu.

Przeczytaj całość »

A miał być taki piękny majowy tydzień

A miał być taki piękny majowy tydzień

Jeszcze w piątek nadchodzący tydzień zapowiadał się wspaniale. Dostałem trzy dni urlopu, szef obiecał, że nie będzie dzwonić… Długi weekend jak się patrzy! Tym bardziej się ucieszyłem, bo na najbliższe dni pogodę zapowiadali znakomitą. Hurra! 9 pełnych dni z Rodziną na świeżym powietrzu! Obiecałem Agnieszce, że przez te dni to głównie ja będę się zajmował Antosiem. Karmienie co 3 godziny, podawanie leków, ćwiczenia, spacery. Tymczasem odgadnij proszę, gdzie teraz jesteśmy…

Przeczytaj całość »